Ostatnią nockę musiałam przespać w łóżku Lauren, i co usłyszałam?
Lauren w czwartek na śniadaniu: "Mam największe szczęście z was wszystkich, bo Maria będzie spała w moim łóżku swoją ostatnią noc! A nie w waszym, tylko w moim, moim, moim!"
Tak, będę za nią tęsknić.
Ale takie życie.. Wszystko się zmienia, czas ucieka, a my musimy iść do przodu. I poszłam. Spędziłam w nowym miejscu pół dnia, a już czuję się swobodnie. Lianne jest przekochana i niesamowicie grzeczna( ha! już myślałam że takie dzieci w Stanach nie istnieją, dobrze jednak wiedzieć że jest inaczej:P). Jej mama bardzo miła... Pokoik mam przytulny jakby ktoś pytał, zdjęcia na ścianie już zawisły:)
dodaj zdjęcia pokoju!:)
OdpowiedzUsuńCieszę się, że Ci się udało. Zdaję sobie sprawę, że rematch to nic przyjemnego, w szczególności jeżeli masz negatywne doświadczenia związane z Twoją ex-host family. Mam nadzieję, że te kolejne miesiące będą dla Ciebie prawdziwą przygodą, a nie koszmarem;-) Nie jestem w Stanach (jakoś ten kraj nigdy mnie nie interesował), a w Irlandii i podziwiam te dziewczyny, które w tak młodym wieku zdecydowały się na wyjazd za ocean. Pozdrowienia z Moycullen.
OdpowiedzUsuń