piątek, 16 marca 2012

20stka:)

To może trochę zdjęć z urodzinowego dnia? Coby nie komentować pewnych sprzecznych zachowań mojej jakże "wspaniałej, perfekcyjnej host family"...Bo gdyby nie mała, sześcioletnia dziewczynka, nikt by nawet nie wiedział że mam urodziny.
Buziaki urodzinowe od Karo:)
Smaczna ceasar salad zdaje się:)
Marii ulubiony orange chicken:)
stęskniona za spaghetti Oezlem:)
Jak widać, cheesecake factory:) obsługa mi zaśpiewała sto lat i w ogóle:)
:)musiało być i życzenie. A tu starania host family:
I tak jakoś zleciało...

2 komentarze:

  1. po tym co napisalas na forum zycze ci powodzenia z rodzinka mam nadzieje ze sie polepszy! jedzenie wyglada makowicie! na jak lugo planujesz zostac w stanach? przewiduesz kolejny rok? ja bede au pair w WB ale do stanow tez mam zamiar sie wybrac zeby spelnic sowje marzenia

    OdpowiedzUsuń
  2. Już to widze jak w polsce(u nas w srodzie, dajmy na to w texasie) obsługa spiewa sto lat.!:D

    OdpowiedzUsuń